PODSTĘPNY CZAS ZATRZYMA NAS
 

Praca w korporacji…

Kariera, służbowy samochód, ucieczka od domowych problemów.

Korpo-życie, mobbing.

Oddajesz się pracy, szef wyciska cię jak cytrynę, a ty nadal na to pozwalasz? Zaciskasz zęby no bo co masz zrobić, nie możesz stracić tej pensji. Przecież masz kredyt, raty. Życie, dzieci tyle kosztują…

Każda komórka w Twoim organiźmie tyka jak wskazówka zegara z nadzieją, że kiedyś się opamiętasz i nie pozwolisz aby zegar się zatrzymał na dobre…

 

Własna działalność…

Spełnianie własnych wizji, wdrażanie pomysłów. Samorealizacja za wieczny stres i obawy czy stać mnie na ZUS, stos faktur z datą płatności do wczoraj. Odmowy, nieprzespane noce z myślą co dalej. Na konto lepiej się nie logować aby nie widzieć ubywających cyfr jakby odmierzały czas do wybuchu jakiejś bomby…

 

Zaczynasz źle się czuć we własnej skórze, życie przydeptuje Ci skrzydła do samej ziemi, a Ty nie do końca rozumiesz co się dzieje. Miotasz się, poszukujesz w swojej głowie i sercu odpowiedzi…

I nastał dzień, w którym zatrzymałaś się na pięć minut, nie dlatego, że chciałaś ale dlatego, że zmusiło Cię życie, zmusił Cię los.

 

- Poczułaś się słabo, włosy wypadają garściami, bez podkładu Twoja twarz już nawet nie wygląda. Odebrałaś wyniki badań, które miałaś zrobić już rok temu no ale nie było czasu i pieniędzy na takie bzdety…

przecież jestem zdrowa…

byłam zdrowa…

Tak, byłam…

 

- Partner, mąż, dobrze, że jest. Mogę na niego liczyć. Zawsze rozumie jak mnie nie ma, rozumie, że dłużej muszę być w firmie. Świetnie sobie radzi beze mnie. Odbierze dzieci ze szkoły, odrobi z nimi lekcje, czasem nawet obiad ugotuje, posprząta… cieszę się, że go mam. Miałam…

Ocieram łzy czytając pozew…

 

- Mama zawsze ze swoimi mądrościami, tata wszystko wie najlepiej.

Ciągle „zrób tak, nie rób tego…”

Przecież to moje życie.

Halo? A, to Ty Mamo. Nie mogę teraz rozmawiać, jestem na szkoleniu.

(lub)

Tato, nie dam rady jutro, przyjadę za tydzień, mam strasznie dużo pracy. No, obiecuję będę za tydzień.

Teraz pędzę na spotkanie… papa

 

Nagle podczas śpiewania w samochodzie ulubionej piosenki, słyszysz dzwonek telefonu.

Jejku któż to tak wydzwania, nie znam tego numeru.

Halo, pali się czy co?

Tak, to moja mama… Jak to? Kiedy? W którym szpitalu? Tak, zaraz będę...

 

- 20.00 wracam do domu. Tyle załatwień dzisiaj, klienci roszczeniowi jak nigdy. Głowę mam jak sklep. Ledwo patrzę na oczy… Marzę aby paść na łóżko jak rzucony płaszcz i nic nie musieć. Leżeć i chłonąć ciszę, jak gąbka wodę.

Ledwo przekraczam próg, dzieciaki krzyczą i wieszają się po mnie jak po trzepaku..

- Nie mam siły. Dajcie spokój. Idźcie się jeszcze pobawić.

- Ale Mamo…

- No idźcie, idźcie, mama jest zmęczona. Jutro się pobawimy.

Jesteś pewna, że jutro istnieje? A jeśli jutra nie będzie…?

 

Jeśli masz sporo szczęścia, jutro się wydarzy. Tylko zależy wyłącznie od Ciebie jakie ono będzie, jak go wykorzystasz. Możesz przejść przez kolejny dzień jak co dzień, a możesz spędzić go jakby był to ostatni dzień w Twoim życiu… dotychczasowym życiu… bo od teraz może być inaczej!

 

Czy nie byłoby lepiej zatrzymać się z własnej woli i pomyśleć nad swoim życiem i żyć świadomie, a niżeli doznać terapii wstrząsowej jaką prędzej czy później zafunduje nam los.

Lepiej dostrzec samemu, niż dopiero po fakcie otworzyć szeroko oczy ze zdumienia i zdać sobie sprawę ile tak naprawdę było życia w dotychczasowym życiu.

Oby tylko nie było za późno…

Ale lepiej późno niż wcale… Każde doświadczenia kształtują… Szkoda tylko, że niektóre tak bardzo bolą…

 

 

 


 

Zawsze możesz napisać do autora: redakcja@n1m.pl

fot.pixabay.com

 

 

 

 

bo marzenia się spełnia
25 września 2015

CZYTAJ MAGAZYN

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

ARTYKUŁY

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135