ODZIANA W KOBIECOŚĆ

 

 

Kobiecość. Przywilej lub ciężkie jarzmo. Temat rzeka, na który tak naprawdę każdy może powiedzieć wiele, a w zasadzie nic. Ile osób, tyle definicji. Różne są też spostrzeżenia, zarówno ze strony mężczyzn jak i samych kobiet, gdyż kobiecość owiana aurą tajemniczości w oczach płci przeciwnej, przybiera różne formy w konfrontacji z jej przedstawicielkami. Utarło się też wiele wzorców i stereotypów, które
w sposób nieuzasadniony ciążyły na kobietach przez wiele wieków. Kontrowersyjne działania zapoczątkowane przez emancypantki, rozwinęły lawinę zdarzeń, które doprowadziły ludzkość do wizerunku kobiety wyzwolonej i niezależnej, u której stóp leży cały świat. Dziś będąc w jego epicentrum tworzą one cechy, wyznaczające ścieżkę do obrazu Kobiety XXI wieku.

 

Śledząc losy kobiet na przestrzeni wieków, można wyciągnąć wiele wniosków i informacji, patrząc na ich strój. Tak, tak, sposób ubierania się wiele mówi nie tylko o właścicielce, ale o środowisku w którym żyje i jak jest przez nie postrzegana. Sam wiek XX czyli czasy najmniej odległe, zapoczątkowane zostały porzuceniem krynolin i gorsetów.
Był to pewien symbol wyzwolenia kobiet spod ograniczeń narzuconych przez społeczeństwo. Kobieta, która uprzednio musiała prezentować wszelkie cnoty i przymioty delikatnej i kruchej istotki, strażniczki ogniska domowego i towarzyszki życia mężczyzny, przez którego została wybrana, dostrzegła furtkę w kierunku samostanowienia. Tak więc lata dwudzieste stały się symbolem kobiety wyzwolonej. Panie nie tylko nosiły stroje zacierające granice między garderobą damską i męską, ale stawały na równi z mężczyznami na każdej płaszczyźnie życia. Ten istny boom doprowadził jednak w latach trzydziestych do przystani, gdzie znów zatryumfował model „prawdziwej kobiety”. Panie, uprzednio zachłyśnięte możliwością konsumpcji owocu, jakim był wcześniej niedostępny, męski świat, zwyczajnie znudziły się jego smakiem. No cóż, kobieta zmienną jest… Dlatego też lata trzydzieste ubiegłego wieku zdobyły miano najbardziej kobiecych. Jak więc wyrażała się wtedy ta kobiecość?

Można ją określić w kilku słowach:  ekscentryczność, kobiecy seksapil, elegancja, luksus i szyk. Wszystkie te określenia wpisywały się w nową estetykę wizerunku kobiety pracującej, posiadającej rodzinę, ale lubiącej wyjść i zabawić się w towarzystwie pozbawionym dyskryminacji pod względem płci. Kobiety uwodziły swoją najbardziej elegancką i wytworną odsłoną.

 

 

Przyszły jednak czasy ciężkie – wojna i wszelkie jej konsekwencje. Nie był to czas prezentowania swojej osobowości za pomocą stroju, a raczej czas próby charakteru. Kobiety mogły wtedy udowodnić swoją siłę i charyzmę. Nierzadko pozostawione same na czele rodziny, radziły sobie same z przeciwnościami wojny. To w dużej mierze dało spojrzenie na kobietę przez pryzmat siły i umiejętności funkcjonowania nie tylko bez męskiego oparcia, ale nierzadko przeciwko jego drugiej, brutalnej stronie.

 

Cały ten bagaż doświadczeń, ale również wachlarz możliwości, stanowił pewien bilans, z którym kobiety mogły tworzyć dalszą przestrzeń dla siebie, budując ją w sposób świadomy, na powojennych zgliszczach. Dlatego też lata pięćdziesiąte są okresem emanującym seksapilem i uwodzicielskim pięknem, tętniącą radością i powojennym optymizmem. Kobieta miała oczarowywać, zachwycać i uwodzić.

 

 

Zaczęto w sposób szczególny gloryfikować kobiecość podkreślając ją ultra seksownymi  strojami. Dało to początek nie tylko nowemu spojrzeniu na kobiety. Otworzyło przede wszystkim nową, świadomą rzeczywistość, w której panie mogły się swobodnie odnaleźć i realizować. Ta istna ewolucja konsekwentnie realizowana do końca XX wieku, zmieniła gruntownie sposób postrzegania kobiet. Wyłoniła też silnie oddziałujące przedstawicielki tej rewolucji jak Brigitte Bardot czy Coco Chanel, które z czasem stały się symbolem nowoczesnej, wyzwolonej kobiety.

 

Analizując powyższe przykłady, można zauważyć , że przez ostatnie dziesięciolecia, definicja kobiecości zmieniła się diametralnie. Kobieta przez wieki funkcjonowała w oparciu o stereotypy i powszechnie przyjętą hierarchię, jedynie jako towarzyszka życia mężczyzny, żona i matka.  Po wydarzeniach minionego wieku, zaczęto dostrzegać w kobietach partnerki na wszystkich obszarach życia, co wcześniej było polem wyłącznie dla mężczyzn. Co więcej kobiety radziły sobie nie tylko dobrze, a nawet lepiej. Roztropność, gospodarność, wrodzona zaradność i umiejętność wielozadaniowego działania stała się mocnym orężem i dała kobietom przepustkę  do korzystania z wszystkich dziedzin życia.

 

Jak więc dzisiaj przedstawia się obraz nowoczesnej kobiety XXI wieku?

 

Kobiety stają się niezależne. W skrajnych przypadkach odrzucające jakąkolwiek współzależność, demonstrując swoją siłę na wszystkich płaszczyznach życia. Często w pogoni za dominacją i przewagą nad mężczyzną zatracają własną istotę i niepowtarzalną wrażliwość. Granice płci zacierają się. Dlaczego coraz rzadziej korzystamy ze swojej energii, egzekwując swoje miejsce w szeregu w agresywny i wyemancypowany sposób?

 

 

Kobiecość to niesamowita moc, często nieuświadomiona. Użyta właściwie, potrafi wpływać na wszystko. Tak wiec najskuteczniejszą opcją zaznaczenia swojej pozycji jest po prostu bycie kobietą i działanie po kobiecemu! Całym swoim wyglądem przejawiać piękno, zarówno to zewnętrzne , jak i wewnętrzne, na zasadzie harmonii. Kobieta energetyczna, tętniąca życiem i przejawiająca jego piękno, stanowi naturalny impuls do pozytywnego wpływu na innych. Radosne usposobienie i siła charakteru to naturalny stan ducha kobiety, która może wszystko! Kobieta reprezentuje bardzo wysoki duchowy potencjał i boskość – niesie miłość na wszystkich płaszczyznach bytu, przejawiając cechy żeńskie. A jakie są to cechy? Myślę, że te wypływające prosto z duszy; czułość, natchnienie, piękno, radość i życiowa mądrość. Uzewnętrznia się to naturalnym blaskiem  tworzącym pewną aurę podkreślaną dbałością o siebie w każdym aspekcie życia, świadomością siebie.

 

Kobieta postrzegana w taki sposób, nie potrzebuje sztucznego blichtru,
a co za tym idzie przesadnej ingerencji w wygląd zewnętrzny, emanowania seksualnością, dla zwrócenia uwagi. Kobieta świadoma swojej siły płynącej z jej duszy, tworzy wokół siebie świat pełen harmonii i spełnienia.

 


 

Monika Sałapat – właścicielka marki odzieżowej Bonanza Style. Jej sposobem na modę, a jednocześnie filozofią pracy są zasady slow fashion.
Na blogu www.bonanza-style.pl przybliża kulisy swojej pracy, a także prowadzi cykl wywiadów pod nazwą „Spotkanie przy kawie…”
Autorka wielu artykułów modowych.

 

 

24 lutego 2016

CZYTAJ MAGAZYN

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

ARTYKUŁY

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135