MÓJ PIERWSZY RAZ z jogą

Wywiad z Pauliną Holtz - aktorką, pasjonatką biegania, jogi
i treningu siłowego, współautorką książki  
„Po pierwsze joga”

 



Kiedy miał miejsce ten Twój pierwszy raz? Co Cię skłoniło aby zacząć?

 

Przez półtora roku trenowałam pole dance. To wymagająca akrobatyka. Dla osoby, która nigdy nie była bardzo rozciągnięta ale za to szybko łapie masę mięśniową ta dyscyplina może stać się jeszcze bardziej wymagająca. Poczułam, że moje ciało bardzo potrzebuje fleksybilności, zwiększenia zakresu ruchu. Znajoma joginka poleciła mi swoją współlokatorkę instruktorkę i okazało się, że to nie tylko początek miłości do jogi ale też i przyjaźni, która zaowocowała książką „Po pierwsze joga”. A wszystko zaczęło się 4 lata temu.

 

Jakie emocje temu towarzyszyły?

 

Radość z odkrywania możliwości swojego ciała, ale i zdziwienie, jak wiele obszarów wymaga ogromnego nakładu pracy.

 

Czy zanim o nim zdecydowałaś, wcześniej gdzieś się edukowałaś, szukałaś wiedzy na ten temat, czy od dłuższego czasu miałaś już niezbędną wiedzę tylko czekałaś na ten „właściwy moment”?

 

Jestem osobą, która nie gada o tym, że „powinna zacząć”, a rok później nadal od jutra zaczyna, tylko po prostu działa. O jodze wiedziałam tyle, że na pewno jest idealnym sposobem na rozciągnięcie obolałego i przykurczonego ciała. I że kiedyś wydawała mi się strasznie nudna. Więc jedyne co było dla mnie ważne, to znaleźć taką nauczycielkę, żeby odpowiadała mi temperamentem. Moja Ewelina Godlewska jest pod tym względem strzałem w dziesiątkę!

 

 

Czy w rodzinie mogłaś liczyć na wsparcie? Rodzina zachęcała Cię do podjęcia takiej decyzji, czy wręcz przeciwnie? A może to Ty skłoniłaś rodzinę aby zaczęła z Tobą?

 

Rodzina jest przyzwyczajona, że moje pomysły się akceptuje, ale też nikomu do głowy nie przyszło, że ja potrzebuję w tej sprawie jakiegokolwiek wsparcia. Od lat ćwiczy z nami moja mama, partner przez jakiś czas próbował, ale nie zakochał się. Dziewczynki do nas dołączają, zawsze jak mają na to ochotę. Od początku ćwiczy też z nami moja przyjaciółka z garderoby, Anna Moskal. Dołączają też inni znajomi. To wspaniały czas nie tylko spędzony na pracy z ciałem, ale też na plotkach, mini psychoterapiach, zwierzeniach.

 

Uważasz, że w tym wypadku wiek gra jakąś rolę? Lepiej zacząć wcześniej niż późnej, czy każdy wiek jest dobry?

 

Zupełnie nie. Oczywiście zaczynając jogę w podeszłym wieku należy być bardzo ostrożnym ale pod okiem doświadczonego instruktora można zacząć zawsze. Joga wymaga pokory. Nie każdego 20 latka na nią stać. Myślę, że wiek 30-40 lat to idealny czas na rozpoczęcie praktyki. Znamy już nasze ciało, widzimy jak się zmienia, jesteśmy zmotywowani, a przy okazji nie płonie w nas już tylko słomiany zapał.

 

Nie bałaś się porażki, braku konsekwencji, że wcale to nie będzie takie łatwe? Jak to wygląda w praktyce?

 

Nie, no skąd! Ja w ogóle nie mam takich myśli. Jak bym miała to bym niczego nie robiła chyba w życiu. Bo co to jest porażka? Teraz przygotowuję się do egzaminu instruktorskiego z treningu siłowego. Czy jak nie zdam to będzie porażka? Nie! Ogrom wiedzy, siła, radość z treningów, dobra sylwetka, wielu fantastycznych ludzi, których spotkałam na swojej drodze...to wszystko ze mną zostanie. A do egzaminu mogę podejść jeszcze raz. Joga to niekończąca się historia. Nigdy nie jesteś już tak dobry, żeby nie mogło być lepiej. Jesteśmy tylko ludźmi. Więc joga uczy pokory, ale daje też szansę na wspaniały rozwój.

 

Co poradziłabyś wszystkim początkującym i wahającym się, czy zacząć?

 

Tak jak piszemy w naszej książce – „To nie Ty znajdujesz jogę, to joga znajduje Ciebie...” Jeśli się wahasz to być może nie jest jeszcze właściwy moment. Ale jeśli czujesz, że chcesz,  to proponuję, może z koleżanką, partnerem, mamą... znaleźć taką szkołę, która jest ci po drodze i zapisać się na zajęcia. Pamiętaj tylko, że znalezienie odpowiedniego instruktora to trud porównywalny z szukaniem prawdziwej miłości. Może to być zauroczenie od pierwszej chwili ale być może trzeba będzie chwilę poszukać. Nasza książka, jest przeznaczona dla początkujących i średniozaawansowanych, są porady jak wybrać matę i jaki rodzaj jogi, ale też precyzyjne, wygodne opisy pozycji. Być może to też jest dobry start, jeśli nigdzie w okolicy nie masz szkoły jogi.

 

 

Jak  po tym wszystkim zmieniło się Twoje życie?

 

Stałam się z pewnością bardziej otwarta, mniej choleryczna, spokojniejsza. Nabrałam dystansu do świata, jednocześnie starając się swój czas tutaj wykorzystać jak najlepiej.

 

Co wspominasz najmilej, a jakie wydarzenia, sytuacje wywołują w Tobie negatywne emocje?

 

W jodze nie ma negatywnych emocji. Jest zgoda na to, co przynosi życie, dzień, chwila.

 

A gdybyś miała cofnąć się wstecz, zrobiłabyś wszystko dokładnie tak samo, czy podjęłabyś jakieś inne decyzje odnośnie swojego pierwszego razu w tej życiowej kwestii?
 

Jestem niezwykłą szczęściarą, los mi sprzyja i wszystko co się wydarzyło od tego pierwszego razu daje mi siłę i napęd do kolejnych działań. W tym roku, z wielką dumą, dołączyłam do ambasadorów Światowego Dnia Jogi.

 

Zdradź na koniec czym w tym roku jeszcze zaskoczy wszystkich Paulina Holtz?
 

Ach, przede wszystkim mam nadzieję, że zadebiutuję jako instruktorka Strong First Kettlebell Hard Style... ale nerwy są okrutne!

 

Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych pierwszych razów w nieodkrytych do tej pory sferach :-)


 



foto: Anna Powalowska/Po pierwsze joga

 

 

 

bo marzenia się spełnia
26 kwietnia 2016

CZYTAJ MAGAZYN

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

ARTYKUŁY

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135