KOBIETA I ROZWÓD W GDAŃSKU

Wywiad z Dorotą Wollenszleger – założycielką Centrum Rozwodowego Kobieta i Rozwód w Gdańsku

 



Nie było łatwo umówić się z Tobą na spotkanie Dorotko…  Czy to oznacza, że prowadzone przez Ciebie w Gdańsku Centrum Rozwodowe „Kobieta i Rozwód” ma tak dużo pracy? Tak sporo kobiet potrzebuje pomocy w tej kwestii?

 

Ja też cieszę się, że wreszcie mogłyśmy się spotkać. Praktycznie od początku działania biura pracy mamy dużo. Myślę, że wynika to z tego, że jesteśmy jedyną taką firmą. Nasze działania koncentrujemy na potrzebach kobiet w tym wyjątkowo przykrym czasie jakim jest rozwód. Rozwodów w Polsce jest coraz więcej to niestety fakt. My skupiamy w jednym miejscu wszystkich specjalistów niezbędnych do przeprowadzenia kobiety przez proces rozwodu: prawników, psychologów, mediatorów, detektywów. Kobieta, która staje przed wizją rozwodu i to nie ważne czy decyzję podjęła sama, czy też została postawiona przed faktem, jest tak samo zagubiona. Bo prawda jest taka, że kobieta bywa tak samo zagubiona w sytuacji kiedy sama podejmuje decyzję o odejściu i rozwodzie jak i wówczas, kiedy ta decyzja zostaje podjęta bez jej udziału. Naszą rolą jest „oswoić” go dla niej. W zależności od potrzeb i problemu, dobieramy odpowiedni zespół. Pracujemy zespołowo w różnych konfiguracjach, po to by zapewnić kompleksową i profesjonalną pomoc. Na tym polega nasza siła i przewaga. Współpracując z nami nie trzeba się martwić czy dany prawnik jest specjalistą w rozwodach. U nas są jedynie sprawdzeni adwokaci.

 

Jak to jest z Twojego punktu widzenia? Kobiety w większości przypadków w rozwodzie widzą koniec, czy początek?

 

Na początku myślą i widzą wyłącznie koniec. Jest rozpacz, załamanie, poczucie bezradności, wreszcie samotności z ogarnięciem wszystkiego samemu. Zostając same czasem muszą uczyć się, tak, uczyć się, wielu rzeczy. Wyobraź sobie małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, które ma wszystko poukładane logistycznie, on ogarnia rachunki, śmieci, poranne odwożenie dzieci do szkoły, kobieta odbiór dzieci, obiad, zajęcia pozalekcyjne, odrabianie prac domowych. Nagle te wszystkie obowiązki spadają na jedną osobę, w dodatku zdruzgotaną emocjonalnie. Początki nie są łatwe, ale niezwykle szybko kobieta ogarnia cały dom, dzieci, wszystkie obowiązki. W momencie kiedy my dosłownie zdejmiemy jej z głowy martwienie się o rozwód, bo pokazujemy drogę, przedstawiamy strategię, dokładnie wskazujemy co ma robić, a czego nie, ona po prostu rozkwita. Zaczyna realizować swoje pasje, dawne plany i okazuje się, że jest doskonale zorganizowana i znajduje jeszcze czas i siły, żeby dzieciom poczytać na dobranoc.

 

A w Twoim przypadku jak to było? Sama przecież doświadczyłaś rozwodu… to był koniec świata, czy początek nowego życia?

 

U mnie było bardzo podobnie, jak nie tak samo. Zostałam sama praktycznie z dnia na dzień. Byłam zagubiona, czułam się oszukana i samotna. Ale nie mogłam rozpaczać długo, bo musiałam zająć się dwójką małych dzieci i zwyczajnie wziąć się w garść. Moim sposobem było przestać rozpamiętywać to co minęło i terapia psychologiczna, na której pozamykałam przeszłość. Mogłam zacząć nowy rozdział, a przede wszystkim chciałam tego. Z dnia na dzień stawałam się silniejsza, pewniejsza siebie, a przede wszystkim stawałyśmy się sobie bliższe z córkami. Paradoksalnie okazało się, że mam dla nich więcej czasu, ten czas był również bardziej wartościowy. To troska o nie dodawała mi sił, choć łatwo nie było. Ataki na mnie trwały przez cały czas rozwodu, prawie 5 lat. Ten czas dał mi dużą wiedzę oraz doświadczenie życiowe, jak może być ciężko, kiedy druga osoba chce utrudnić ci życie. W pewnym momencie ataki na mnie najdotkliwiej odczuły córki np. musiałam zmienić im szkołę. To, że ja w tym samym czasie zmagałam się z wizją utraty pracy, a nawet z długą niepełnosprawnością, aż tak mnie nie bolały.

 

I to był impuls do tego aby założyć Centrum Rozwodowe i pomagać kobietom?

 

Ten jeden dzień, maj 2 lata temu, był dniem, w którym po raz kolejny stanęłam przed koniecznością reorganizacji mojego życia. W telewizji zobaczyłam program z założycielką Kobieta i Rozwód w Warszawie. Słuchając jej porad, zaczęłam w pewnym momencie nawet wyprzedzać komentarz w programie. Do tego dołożyłam świadomość co czuje kobieta w rozwodzie i to był impuls, by zacząć działać. Moje przygotowania do otwarcia biura w Gdańsku trwały rok. Dziś wiem, że to był najlepszy krok w moim życiu. Moja empatia, doświadczenie i wiedza moich współpracowników dają w sumie mieszankę kompetencji w ludzkiej odsłonie.

 

 

Czego może spodziewać się kobieta zgłaszająca się do Ciebie? Jakiej pomocy może oczekiwać?

 

Od pierwszego spotkania z każdą moją klientką nawiązuje się niezwykła relacja. Może wynika to z charakteru problemów z jakimi do mnie przychodzą. Obdarzając mnie zaufaniem pozwalają mi wejść w ich świat. Obawiają się, że będą osądzane, bo popełniły błędy. Nic z tych rzeczy, ja też je popełniłam. Natomiast w większości sytuacji, wiem, co kryje się za zakrętem, w który kobieta właśnie wchodzi. I tym się z nimi dzielę. W takim okresie wysłuchanie rady doświadczonej osoby jest bardzo pomocna a nawet niezbędna. Zapewniamy doradztwo prawnika, konsultację psychologa, mediatora czy trenera personalnego, którzy pomogą uporać się z formalnościami. Przeprowadzamy niemalże za rękę przez cały proces rozwodu.

 

Zdarzyła Ci się sytuacja, kiedy zgłosiła się do Ciebie klientka, a Ty chciałaś jej pomóc od razu ze względu na tragizm sytuacji w jakiej ta kobieta się znajdowała?

 

Było kilka takich sytuacji. Ale odpowiem ogólnie. My nie namawiamy do rozwodu. Jesteśmy po to by wysłuchać, pokazać drogi, którymi może kobieta pójść oraz to jakie przyniesie to skutki. Gwarantujemy pomoc, gdy decyzja już zapadnie. Ale powinna być ona przemyślana i podjęta bardzo świadomie. Niesie ona konsekwencje często już nie tylko dla nas. Czasem doradzamy pośpiech w podejmowaniu decyzji, częściej jednak zwalniamy tempo działań. Ale zdecydowane słowa padają od nas zawsze, kiedy mamy do czynienia z przemocą domową. Tu nie może być przyzwolenia na kontynuowanie związku. Wiemy, jak trudno jest wyjść ze związku przemocowego, ale te którym się to udało, są potwierdzeniem, że warto walczyć o te kobiety, czasem nawet początkowo z nimi samymi.

 

No właśnie, a jak radzisz sobie z własnymi emocjami? Przecież wysłuchujesz tak wielu nieraz niewyobrażalnie ciężkich historii.

 

Daję radę. Resetuję się w chwilach, kiedy skupiam przez dłuższą chwilę uwagę na czymś innym niż praca. To musi być zajęcie intelektualne, żadne inne mnie psychicznie nie relaksuje. Doskonale też wpływają na mnie moje córcie i czas z nimi. Mam również swój „wentyl” w domu (śmiech). Jest nim mój partner. Wyrzucam z siebie w potoku słów wszystko co zdarzyło się danego dnia, a on zawsze stwarza wrażenie, że mnie słucha. Czasem jego spostrzeżenie, rzucony żart lub rada, okazują się bardzo cenne.

 

Ale doświadczasz też przemiany tych wszystkich kobiet. Jesteś świadkiem ich wewnętrznej i zewnętrznej przemiany. Zdradź proszę chociaż jedno takie przeobrażenie, w którym rozwód stał się swego rodzaju odrodzeniem i nową drogą

 

Kobiety, w których ja zauważyłam przemianę, choć jeszcze nie dostały rozwodu, ale jego przygotowanie, przebieg i mam nadzieję nasze wsparcie spowodowały, że już rozkwitły. Skupiły swoją uwagę na rozwoju swojego biznesu, pasji czy talentów. Moim tegorocznym odkryciem jest projektantka mody, kobieta wrażliwa i utalentowana, która oprócz pokazania swojej najnowszej kolekcji na moich warsztatach, rozpoczęła działania mające na celu pomoc innym kobietom w uporaniu się ze swoimi emocjami, poprzez naukę projektowania ubioru. Już trwają zapisy na te warsztaty, których z ogromną przyjemnością jestem partnerem.

 

Niesamowite. Gdzie można zatem Cię znaleźć i czy obecnie przygotowujecie jakieś specjalne zajęcia  dla Kobiet, które potrzebują świeżego oddechu, nabrania nowej energii do życia?

 

Nasze biuro z widokiem na park, mieści się vis a vis Sądu Okręgowego w samym centrum Gdańska. Wszelkie nasze działania można obserwować na fb. Jesteśmy po bardzo intensywnym okresie. W połowie miesiąca odbyły się warsztaty budowania pewności siebie i asertywności. A ostatnie nasze wydarzenie dotyczyło nie alimentacji i było objęte Patronatem Prezydenta Miasta Gdańska.

Do warsztatów rozwoju osobistego niebawem wrócimy. Dopracowujemy ich nową formułę i odsłonę. W stałej ofercie mamy szkołę dla rodziców oraz metamorfozy wizerunku, tak więc jak widzisz koncentrujemy się na wszystkich aspektach życia kobiety. Od potrzeb prawnych, poprzez duchowe, na zewnętrznych kończąc.

 

Zatem zapraszamy i do zobaczenia. Dziękuję za rozmowę.

 

www.facebook.com/kobietairozwod.gdansk

 

 

 

 

 

 

bo marzenia się spełnia
18 kwietnia 2016

CZYTAJ MAGAZYN

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

ARTYKUŁY

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135