DOMOWY KOSMETYK – NATURALNIE

Wywiad z Panią Ewą Rusin-Gazda twórczynią marki "Domowy Kosmetyk"

 


 

Pani Ewo coraz więcej osób wprowadza do swojego życia termin „Eko”, który najczęściej związany jest ze sposobem odżywiania. Nie każdy jednak zastanawia się z jak dużą ilością syntetycznych substancji stykamy się na co dzień, podczas tzw. „pielęgnacji” twarzy i ciała, używając nawet kilka razy dziennie wszelakich kosmetyków. Na co więc powinniśmy zwrócić uwagę wybierając kosmetyki dla siebie lub naszych bliskich?

 

Tak, to prawda. Niestety szereg kosmetyków pielęgnacyjnych zawiera wiele substancji niesprzyjających, a nawet szkodzących zamiast pielęgnujących. Nie zagłębiając się w szczegóły, wybierając kosmetyki, na pierwszy rzut oka powinniśmy zwrócić uwagę na rodzaj opakowania, zapach, termin ważności…

Kosmetyki w plastikowych pudełeczkach, po dłuższym czasie przechowywania, wchodzą z nimi w niesprzyjającą skórze reakcję, zmieniając ich właściwości. Silne zapachy natomiast są chemicznymi substancjami, które mogą podrażniać i uczulać.

 

Czym zatem są Eko kosmetyki? Jakich substancji nie mogą zawierać?

 

Bardzo dobre pytanie, aczkolwiek krótsza będzie lista substancji, które Eko kosmetyki mogą zawierać – są to: oleje i masła roślinne, ekstrakty roślinne, woda, hydrolaty, maceraty.

Należy pamiętać, że wszechobecne wszelakie silikony, czy parabeny SLS to substancje chemiczne - pochodne ropy naftowej - „działają natychmiast i na długo”. Przemysł kosmetyczny wciąż wymyśla kolejny kosmetyk, który ma jeszcze „dłużej i lepiej” nawilżać i odżywiać, a efekty są takie same. Kosmetyki komercyjne, nie da się ukryć, przyciągają zwykle kolorowym opakowaniem, zapachem i obietnicami. Mało kto czyta przecież skład kosmetyków, a szkoda…

Buteleczka pięknie będzie się prezentowała w łazience, czy na toaletce, kosmetyk pięknie pachnie przy aplikacji i zapach utrzymuje się przez długi czas? Wszystko super, tylko nie o to w tym wszystkim chodzi – pamiętajmy!

 

 

Wróćmy jednak do początku… Skąd wziął się pomysł i skąd miała Pani tyle odwagi aby stworzyć własną markę kosmetyków Eko i jeszcze wytwarzanych własnoręcznie?

 

Skąd wziął się pomysł? W zasadzie spora część odpowiedzi pojawiła się w poprzednim pytaniu.

Miałam dość stania przed regałami i szukania który to kosmetyk będzie dla mnie odpowiedni. Miałam dość wyrzucania do kosza kolejnego kremu czy balsamu. Miałam dość suchej skóry, ciągłego łzawienia oczu od zapachów kosmetyków.  Skoro tyle rzeczy robię sama (piekę chleb na własnym zakwasie, własne wędliny, przetwory…) to dlaczego kremu do twarzy nie mogłabym sobie zrobić. Dość dużą miałam już wiedzę o roślinach, gdyż to moje hobby. Pierwszy krem bardzo przypadł mi do gustu. Pochwaliłam się mamie, synowym… „podebrały” z łazienki troszkę i za kilka dni usłyszałam „zrób mi”. No to zrobiłam. Żadna z nich nie wróciła już do kosmetyków z drogerii.

Jestem zodiakalnym lwem. Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Podejmę każde wyzwanie. Inspiratorką do stworzenia własnej marki była moja młodsza synowa. To ona zmobilizowała mnie do działania. Pomyślałam, czemu nie. Jestem od 30 lat księgową. 25 lat prowadzę biuro rachunkowe. Pomyślałam, że najwyższy czas na zmiany, albo chociaż na dodatkowe zajęcie, które sprawi przyjemność zarówno mnie, jak i innym. Bo czy niesienie dobra nie cieszy? (uśmiech)

A poza tym miały przyjść na świat moje wnuczki i synowe (już przekonane do kosmetyków naturalnych) pytały czym mają smarować delikatną skórę maleństw . No, trochę podpuszczały mnie, żebym zrobiła specjalnie coś dla nich… Tak powstało moje pierwsze masło - „masło naturalne”. Moje wnusie mają obecnie ponad dwa latka i to moja największa chluba.

 

Czyżby nie mogła Pani znaleźć niczego odpowiedniego dla siebie wśród sklepowej oferty? Czego brakowało całej gamie kosmetyków na sklepowych półkach?

 

A może Pani porównać zupę ugotowaną w domu na kurczaku z wolnej zagrody i świeżych warzywach z zupą w proszku, z torebki? To chyba wystarczająca odpowiedź :-)

 

„Domowy Kosmetyk” bo tak nazywa się stworzona przez Panią marka, to kosmetyki Eko i naturalne. Czy takie kosmetyki mogą uczulać? Dla kogo są one przeznaczone?

 

Kosmetyki z mojej Marki nie powinny uczulać, choć wiadomo, że uczulić może każdego wszystko. Starałam się tak dobierać oleje i ekstrakty aby miały jak najmniej alergenów. Nie stosuję nic ponad dopuszczalne normy. Moje kosmetyki są przebadane dermatologicznie (ostrożności nigdy za wiele) i wpisane są na listę kosmetyków.  To już nie taki sobie krem zrobiony dla siebie w kuchni…

 

 

Rozumiem. Domowy Kosmetyk ma za zadanie wydobyć naturalne piękno skóry. W jaki sposób dobrać odpowiedni dla siebie rodzaj np. kremu do twarzy, aby uniknąć błędu i zachować równowagę między upiększaniem, a zdrowiem?

 

Przede wszystkim, jeszcze raz podkreślę, należy czytać składy kosmetyków i wybierać kosmetyki naturalne.

Drogie Panie - nie wierzcie w natychmiastowe wygładzenie zmarszczek - krem to nie żelazko, którym wyprasuje się fałdy.

 

Może Pani przybliżyć nam trochę skład „Domowego Kosmetyku”, co możemy w jego składzie spotkać, a czego unikniemy?

 

W DOMOWYM KOSMETYKU znajdziecie to, co najlepsze z natury - przede wszystkim nierafinowane masła, oleje i ekstrakty roślinne. Moje kosmetyki nie mają parabenów,  produktów z ropy naftowej, silikonu, sztucznych barwników i sztucznych zapachów, wypełniaczy oraz surowców z roślin modyfikowanych.

 

A jak jest z terminem ważności takich kosmetyków? Zawierają one jakieś konserwanty przedłużające termin ważności?

 

Wszystkie moje kosmetyki powinniśmy zużyć w ciągu trzech miesięcy po otwarciu. 

Gdyby produkty z wodą nie były lekko zakonserwowane musiałyby być przechowywane w lodówce i tak jak żywność zużyte w ciągu kilku dni.  Ponieważ nikt z nas nie używa kosmetyków w kuchni i nie sądzę aby miał ktoś lodówkę w łazience - wolałam zabezpieczyć kremy. Jednakże użyłam konserwantu dopuszczonego przez Ecocert. Jest on pozyskany z kukurydzy (niemodyfikowanej genetycznie). Jednakże podkreślam, jest on tylko w kremach i balsamie do ciała. Masła, skrub i balsam do ust już nie muszą być konserwowane.

 

 

Ciekawi mnie, czy naturalne konserwanty i składniki są w jakimś stopniu mniej skuteczne, niż te stosowane w kosmetykach ,,konwencjonalnych"?

 

Nie, nie są mniej skuteczne, ale na pewno należy przechowywać je starannie. Tak jak świeże owoce czy warzywa wystawione bezpośrednio na słońce więdną i tracą swoje właściwości.

 

W ramach ciekawostki, czy mogłaby Pani wymienić substancje roślinne, które są mało znane, a mają spektakularne efekty w kosmetologii?

 

Proszę Pani, najpierw była natura, a potem przemysł chemiczny. My od pewnego czasu budzimy się i odkrywamy świat na nowo, choć nie mamy drugiego życia. Medycyna ludowa była przed terminem „kosmetologia” całe wieki. Wracamy do tego co było na początku i o dziwo nie było trądzików, alergii czy egzemy, a jeśli się pojawiły to doskonale sobie z nimi radzono wykorzystując właśnie rośliny.

Nasze kosmetyki czerpią właśnie swą moc prosto z natury. Bierzemy z niej to, co najlepsze i pragniemy odwdzięczyć się jej tym samym. Pragnę jeszcze zauważyć, że żaden z naszych produktów nie był testowany na zwierzętach, jak również żaden składnik nie był pozyskiwany ze szkodą dla środowiska.

 

 

Od czego zatem zacząć przygodę z „Domowym Kosmetykiem” tak, by wyszło to naszej skórze na zdrowie?

 

Jakikolwiek produkt Pani zastosuje, to dostarczy Pani swojej skórze solidną dawkę witamin. Zmarszczek nie należy wypełniać silikonem, a odpowiednio nawilżyć i „nakarmić” skórę, aby nie traciła elastyczności i wody.

Moim przesłaniem dla wszystkich jest właśnie Domowy Kosmetyk... stworzony z natury.

Zdrowa, lśniąca, prawdziwie odżywiona i nawilżona skóra, a to wszystko dzięki sile naturalnych olejów, ekstraktów roślinnych oraz witamin. Ponieważ naszym jedynym celem jest dobro i zdrowie naszej skóry, nie pozwalamy sobie na żadne kompromisy w zakresie bezpieczeństwa naszych kosmetyków.

Tak jak wspominałam, Domowy Kosmetyk czerpie swą moc prosto z natury. Bierzemy z niej to, co najlepsze i pragniemy odwdzięczyć się jej tym samym. Dlatego żaden z naszych produktów nie był testowany na zwierzętach, jak również żaden składnik nie był pozyskiwany ze szkodą dla środowiska. Ponieważ natura jest naszym wspólnym dobrem, czujemy się w obowiązku podzielenia się z Wami naszym rękodziełem.

 

Pędzę w takim razie wypróbować odpowiedni dla mojej cery krem ;)

Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

 

Zapraszamy na zakupy: www.domowykosmetyk.pl

 

 

 

 

bo marzenia się spełnia
14 maja 2016

CZYTAJ MAGAZYN

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

ARTYKUŁY

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135