ŻYCIE OD KUCHNI Z MONIKĄ SZYMOR

Dziękuję Moniko, że znalazłaś chwilkę na rozmowę o Twoim życiu od kuchni… Powiedz zatem, bardziej lubisz jeść, czy gotować?

 

I jedno, i drugie! Lubię tworzyć posiłki, wybierać spośród szerokiej gamy warzyw, kasz, przypraw, a potem dopasowywać je do siebie. Nic nie daje większej przyjemności jak zjedzenie potem takiego posiłku. W mojej kuchni jest tak, jak w życiu zawodowym. Projektuję odzież i również testuję wszystko na sobie.

 

 

A zwykle posiłki zjadasz sama, czy wspólnie z rodziną?

Czym jest dla Ciebie jedzenie - zwykłym dostarczeniem organizmowi pożywienia, zaspokojeniem głodu, czy nadałaś tej czynności specjalnego znaczenia?

 

Obiad jem wspólnie z rodziną. Śniadania z reguły sama, gdy dzieci są już w przedszkolu, a mąż w pracy. Jedzenie jest dla mnie bardzo ważne. Staram się dostarczać właściwych organizmowi składników, a przede wszystkim nie truć go. Obecnie jest tak dużo chemii, która bardzo szkodzi. Zdaję sobie sprawę, że nawet niektóre bio produkty nie są takie super, ale mam świadomość, że im mniej dostarczę dzieciom produktów przetworzonych, tym dla nich lepiej. Sama wykluczyłam produkty, które mi szkodzą i uwierz mi, czuję się na co dzień o wiele lepiej niż kiedyś. Oczywiście zaspokajam głód i tak naprawę żyję według tej zasady – jem, kiedy jestem głodna, a nie kiedy wypada. Moim zdaniem 5 posiłków dziennie nie musi przynosić tak wielu korzyści. Trzeba wsłuchać się w swój organizm i wtedy dostarczać mu odpowiednich produktów. Od długiego czasu jem 3 posiłki, nie tyję, jestem pełna energii i jestem praktycznie zdrowa. Dla mnie posiłek to wartość dla ducha i ciała :)

 

 

 

 

Wspaniale, zapewne to cenne rady dla wielu czytelników… Powiedz teraz proszę, czy dużo czasu zatem w ciągu dnia poświęcasz na przygotowywanie posiłków?

 

Często słyszę, jak dziewczyny szykują obiady dzień wcześniej, spędzają na tym całe wieczory. Ja przygotowuję posiłek po południu, bezpośrednio przed jedzeniem. Wszystko włącznie z podaniem, zajmuje około 30, 40 minut. Cenię sobie proste jedzenie. Dziś na przykład zaserwuję nam pizzę z kalafiora ze szparagami, pomidorami, serem kozim i papryką.

 

 

O kurcze! Ale mnie zaskoczyłaś… takiego dania jeszcze nie jadłam :) Skąd się wzięło Twoje zamiłowanie do gotowania?

 

Już jako nastolatka lubiłam gotować i poznawać smaki. Wraz z wiekiem budowałam świadomość o tym, że to co wkładam do garnka daje mi ogromną korzyść zdrowotną i bardzo rzadko pozwalam sobie na małe, niezdrowe grzeszki.

 

 

W takim razie zdradź nam, czy stosujesz jakąś specjalną dietę? korzystasz z porad dietetyka, czy słuchasz siebie i swego organizmu?

 

Robię wszystko we własnym zakresie, a także opierając się na kilku książkach. Życie zmusiło mnie do korzystania z diet bez pszenicy, bez krowiego mleka, ograniczając gluten. Mam około 20 książek kulinarnych skupionych na diecie dla alergików, na diecie alkalicznej i związanych z detoksem. Nie korzystałam z porad dietetyka, ponieważ nie było mi to potrzebne.

 

 

To jak w takim razie wygląda Twój przykładowy dzienny jadłospis?

 

Na śniadanie często jem sałatki. Łączę dosłownie trzy składniki. Np. komosę ryżową, z podpieczoną cukinią z czosnkiem i papryką. Innym razem zjadam sałatę z kaparami, suszonymi pomidorami i serem peccorino. Do tego zawsze dodaję nasiona chia, nasiona konopii.

 

Przekąska to banan, jabłko lub koktajl z awokado, pietruszki, cytryny i jabłka.

Obiad to przykładowo ryż gotowany z łyżką kurkumy i szczyptą pieprzu, połączony z krewetkami i jakimś warzywem. Albo zupa warzywna z marchewki, rzodkiewek z zielonymi szparagami.

 

Dzieci na kolację jedzą jogurty owcze, a ja często po takim obiedzie nie jem już nic. Dużo piję wody w ciągu dnia. Co najmniej dwie szklanki wypijam ze szczyptą soli himalajskiej, najlepiej na czczo. To uzupełnia brakujące minerały w organizmie i właściwie go nawadnia. Wieczorem z reguły czerwona herbata, czasem zielona. A latem biała, bo wychładza organizm.

 

 

Gdybyś mogła wybrać tylko 5 składników/produktów, bez których nie mogłabyś się obejść, to co by to było?

 

Byłyby to kasze, pomidory, zielenina, cytryna, nasiona.

 

 

Mówi się, że lody i czekolada to najlepsi pocieszyciele, dla Ciebie także? :)

 

Robię lody sama z owoców i mleka koksowego. Czekolada gorzka od 80 do 99%. To są nasze słodkości, które uwielbiamy :)

 

 

Jeśli odwiedziliby Cię niezapowiedziani goście, przygotowałabyś coś na szybko, czy zaproponowałabyś wyjście „na miasto”?

 

Często tworzę posiłki z tego co po prostu mam. Jeśli naprawdę nie miałabym nic w lodówce, zrobiłabym makaron ryżowy z sosem pomidorowym ze świeżą bazylią i peccorino.

 

 

To chyba kiedyś zjawimy się niezapowiedziani ;) Z tego co mówisz lubisz poznawać nowe smaki? Jest coś czego byś jednak nie spróbowała oraz potrawa, którą chciałabyś kiedyś w końcu posmakować?

 

 

Nie mam przekonania do nerek, móżdżków i ozorków. Natomiast chętnie spróbowałabym różnego rodzaju alg, czy też prawdziwej japońskiej kuchni.

 

 

To teraz zdradź proszę jaki jest przepis na Twoją ulubioną potrawę…

 

Kuchnia śródziemnomorska. Wszelkiego rodzaju pesto czy to z bazylii, czy z rukoli, koniecznie z orzechami pini. I pizza w różnej formie! Świetna jest z ciecierzycy, bardzo dobra jest gryczana, albo właśnie warzywna, z kalafiora, jaką serwuję dziś.

 

 

Mmm… smakowicie :) a jaki jest Twój przepis na życie?

 

Nie bać się wyzwań! Kto nie próbuje, ten nie żyje. Mogą one zakończyć się porażką. Ale lepiej coś robić i się uczyć, niż nie robić nic.

 

 

 

 

Zgadzam się w 100%. W kuchni dodajemy potrawom smaku różnymi np. pikantnymi przyprawami, a jak/czym dodajesz smaku Twojemu życiu?

 

Moim smakiem przede wszystkim jest radość z tego gdzie się teraz znajduję. Codziennie dziękuję Panu Bogu za to co mam, za sytuacje w życiu, za spotkania, za to, że mogę nieść pomoc innym. Nadzieja i optymizm są u mnie mocno zakorzenione i czasem trudno je przyćmić czymś innym.

 

 

A gdybyś miała swoje życie porównać do jakiejś potrawy, co by to było i dlaczego właśnie to?

 

Moje życie to paella – bardzo dużo składników, często zmiennych, ale tworzących wspaniałą i niezwykle smaczną całość.

 

 

Znowu mnie zaskoczyłaś :) Monika, w kuchni królują różne smaki, w życiu także – gorzki, słony, kwaśny, słodki. Jakie wydarzenia z Twojego życia połączyłabyś z tymi smakami i którego smaku jest w Twym życiu najwięcej?

 

Życie jest cały czas połączone wieloma smakami. Nawet te gorzkie, czy słone można doprawić słodyczą, orzeźwiającą nutą limonki, soczystym pomarańczem i ostrym peccorino lub chili. Wszystko zależy od Twojego spojrzenia na świat i umiejętności odnalezienia w każdej sytuacji swoich smaków!

 

 

Dziękuję za „smakowitą” rozmowę i życzę Ci, abyś smakowała życie jak ulubioną potrawę :)

 

Dziękuję za świetny wywiad i niezwykle oryginalne pytania.

Było mi bardzo miło na nie odpowiedzieć :)

 

 

 

 

 


 

Monika Szymor - właścicielka marki SheMore www.shemore.pl

fot. archiwum prywatne

 

 

 
 
 

 

 

19 czerwca 2017

CZYTAJ MAGAZYN

Magazyn


 

 


 

Newsletter

Zamów newsletter
i bądź na bieżąco!

CZYTAJ MAGAZYN

Imię
Twój e-mail
Zapisz się
Zapisz się
Dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie 
wymagane pola!

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

ARTYKUŁY

Zaloguj się

CZYTAJ MAGAZYN

WSPÓŁPRACA

redakcja@n1m.pl

+ 48 737 499 135